Select Language

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą horror. Pokaż wszystkie posty

26 marca 2015

Szepty zmarłych

Seria Dr. David Hunter  ~ część 3 ~

 

Simon Beckett


  Niełatwo z tym żyć. Zwłaszcza jak się ma blizny, które ciągle przypominają, jak niewiele trzeba, by zginąć.

Uroczyście stwierdzam, że przyszedł czas na kryminał. I to na niebylejaki kryminał. Dzisiejsza recenzja będzie dotyczyła jednej z najbardziej wstrząsających i zaskakujących książek, jakie miałam okazję przeczytać. „Szepty zmarły” – niesamowicie odrażająca książka. Rzecz jasna – „odrażająca” w pozytywnym sensie znaczeniu tego słowa. Nie mogłam przez nią spać po nocach…

I choć jest to trzecia część serii „Dr. David Hunter”, ja czytałam ją, jako pierwszą. Seria Simona Becketta jest jedną z tych, które można czytać nie po kolei i nie robi się przez to jakiegoś wielkiego błędu. Co prawda – są nawiązania do poprzedniego tomu, ale są naprawdę minimalne i nie zdradzają żadnych tajemnic. Oczywiście lepiej jest czytać książki z jednej serii w odpowiedniej kolejności, ale ja niestety nie miałam takiej szansy.

Książka ta, jak i cała seria, opisuje nam obraz życia doktora Davida Huntera, wybitnego antropologa sądowego. Dr. Hunter powraca do Stanów, aby rozpocząć pracę w Ośrodku Badawczym, który większości jest znany pod nazwą ,,Trupia farma”. Jednak główny bohater nie może marzyć nawet o spokojnym życiu. Jego przyjaciel, Tom Lieberman, prosi go o pomoc w rozwiązaniu zagadki wstrząsającego morderstwa. Z biegiem czasu ofiar jest coraz więcej, lecz nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, że są to tylko efekty nieudanych eksperymentów psychopaty, który próbuje sfotografować śmierć…

Zawsze interesowały mnie etapy rozkładu ciała po śmierci, a ta książka przedstawiła mi to lepiej niż mogłabym to sobie wymarzyć. Simon Beckett ma niezwykły dar wprowadzania czytelników w najgłębsze zakamarki fabuły, a to sprawia, że wydaje Ci się, że wyczuwasz wokół siebie aurę śmierci, a każdy ciemniejszy kształt przypomina Ci coś złowrogiego. Dobrze wiemy, że jest to tylko wyobraźnie, ale i tak nie możemy oprzeć się temu wrażeniu.

Ta książka bardzo mi się spodobała. Przeczytałam ją w bardzo krótkim czasie, a jak ją skończyłam, byłam jeszcze przez co najmniej sześć godzin podekscytowana, a moja wyobraźnia płatała mi figle.

„Szepty Zmarłych” jest to mieszanina sensacji, thrilleru i kryminału. Wszyscy, którzy szaleją na punkcie tych rodzajów książek, powinni jak najszybciej jechać do biblioteki, bądź księgarni i zacząć wczytywać się w tą okropnie-niesamowitą historię.


"Kiedy ciało umiera, enzymy utrzymywane przez życie w ryzach rozbiegają się w amoku. Pożerają ściany komórek, uwalniając ich płynną zawartość. Płyny wznoszą się ku powierzchni, zbierając się pod warstwami skóry i rozluźniając je. Skóra i ciało, do tej pory dwie integralne części, zaczynają się rozdzielać. Powstają pęcherze. Całe płaty odpadają, zsuwając się z ciała jak niechciany płaszcz w letni dzień. Ale nawet martwa i odrzucona, skóra nadal zachowuje ślady swojego dawnego ja. Nawet teraz może mieć swoją historię do opowiedzenia i tajemnice do ukrycia. Jeśli tylko umiesz patrzeć."